Prosto przed siebie – Bieg więźniów cz.1

Prosto przed siebie – Bieg więźniów cz.1

Na bramie funkcjonariusze zatrzymują nasze dowody osobiste, prześwietlają plecaki, uruchamiają czujniki metalu. Z głuchym łomotem zamyka się za nami brama Zakładu Karnego w Rawiczu. Spędzimy tam trochę czasu…

Start przewidziano na godzinę 10.00. W kącie podwórza, pod dużym namiotem z napisem BIURO ZAWODÓW, Jerzy Górski od godziny 7.00 rano przygotowywał pakiety startowe. Wszystko w najlepszym gatunku: elektroniczne chipy mierzące czas, numery startowe z wydrukowanymi imionami zawodników, białe koszulki dla tych, których nie stać na własne.

Od godziny 9.30 zawodnicy rozpoczynają rozgrzewkę. Niektórzy biegną pojedynczo, inni w kilkuosobowych grupach. Z głośników, rozmieszczonych na trasie biegu, dobiega muzyka disco przerywana co chwilę komunikatami. Rośnie przedstartowe napięcie, identyczne jak na dziesiątkach podobnych imprez sportowych..

Byle nie „bieg do wolności”!

Jedynym nietypowym elementem dzisiejszych zawodów jest widok kilkunastu potężnie zbudowanych i uzbrojonych mężczyzn w czarnych kombinezonach i kominiarkach, rozstawionych w newralgicznych punktach trasy. Na plecach mają duże białe litery CISW i wyglądają naprawdę groźnie.

To funkcjonariusze Grupy Interwencyjnej Służby Więziennej. Ich zadaniem jest dopilnowanie, aby dzisiejszy bieg do życia nie zamienił się w bieg do wolności.

Jesteśmy na wewnętrznym, ściśle strzeżonym dziedzińcu Zakładu Karnego w Rawiczu. Przez ponad 200 lat to miejsce uchodziło za jedno z najcięższych więzień na terenie Polski. Dziś przoduje w resocjalizacji osadzonych, m.in. dzięki zainicjowanym kilkanaście lat temu programom sportowym.

Człowiek – legenda

Punktualnie o 10.00 spiker zaczyna odliczać sekundy do startu. Ruszyli. Czterdziestu ludzi, dla których dzisiejszy bieg jest najważniejszym wydarzeniem roku. Biegną wokół zespołu parterowych budynków, mieszczących warsztaty i pomieszczenia gospodarcze. Trasę wytyczono w taki sposób, aby trasa półmaratonu liczyła 100 okrążeń.

Przez pierwsze 2 okrążenia tradycyjnie na czele stawki biegnie Jerzy Górski. Człowiek – legenda. Przynajmniej tu, w Rawiczu.

Szybko tworzy się czołówka. Już po kilkunastu minutach widać, że zawodnicy reprezentują różny poziom przygotowania biegowego. Niektórzy biegną lekko, sprężyście, inni raczej truchtają.

Imponuje formą Krzysztof D. z nr. 4.: długi, regularny krok, miękkie odbicia od betonowej nawierzchni. Na lewym przegubie ma zegarek, na którym sprawdza czas każdego okrążenia Dwa lata temu zajął drugie miejsce z czasem godzina 27 minut. W 2016 poprawiłem wynik i ustanowił rekord trasy: godzina i 21 minut.

SPIS TREŚCI

Prosto przed siebie – Bieg więźniów cz.1

Prosto przed siebie – Bieg więźniów cz.2


http://jaskulke.com.pl/prosto-przed-siebie-bieg-wiezniow-cz-3/
http://jaskulke.com.pl/prosto-przed-siebie-bieg-wiezniow-cz-4/
http://jaskulke.com.pl/prosto-przed-siebie-bieg-wiezniow-cz-5/

Facebook Comments

Artykuły użytkownika

Facebook Comments