Dla wielu firm polski rynek to za mało – Madleine

Dla wielu firm polski rynek to za mało – Madleine

Salony sukien ślubnych Madleine postawiły na marketing społecznościowy. Szukają nowych klientek m.in. na Facebooku i za pośrednictwem Google+.

Rynek sukien ślubnych przechodzi obecnie duże zmiany. Z jednej strony są one spowodowane czynnikami, na które właściciele salonów nie mają najmniejszego wpływu, np. kryzysem gospodarczym oraz kurczącą się grupą docelową – pokoleniem niżu demograficznego, które właśnie wchodzi w dorosłe życie. Z drugiej strony rosną wymagania klientek, a na rynku zaostrza się konkurencja. W zdobyciu nowych klientów pomagają podejmowane przez firmy działania marketingowe.

– Nowe kanały komunikacji pozwalają zaangażować klientki i pozwalają im wyrazić opinię o naszych produktach – wyjaśnia Magdalena Sulwińska, właścicielka firmy Madleine. – Aby poszerzyć grono naszych klientek, rozpoczęliśmy również współpracę z portalem zakupów grupowych, gdzie jako jedna z pierwszych firm w Polsce zaproponowaliśmy suknie ślubne, a następnie poszerzyliśmy ofertę o suknie wieczorowe.

W całym kraju działa 55 salonów partnerskich Madleine oraz trzy salony franczyzo-we. Od początku 2012 roku firma nawiązała współpracę z czterema kolejnymi salonami (w Krakowie, Ełku, Lublinie i Gorzowie Wielkopolskim), w których pojawią się suknie Madleine. Firma prowadzi również rozmowy z kolejnymi potencjalnymi franczyzobiorca-mi. Do końca 2012 roku sieć ma powiększyć się o 7-9 salonów. Madleine przygotowuje również ofertę dla salonów franczyzowych z mniejszych miejscowości.

Uruchomienie salonu franczyzowego Madleine to inwestycja 80-100 tys. zł. Obejmuje ona umeblowanie, zatowarowanie oraz remont lokalu. Na otwarcie salonu partnerskiego trzeba wydać ok. 8 tys. zł. Madleine nie pobiera od swoich partnerów opłat za przystąpienie do sieci ani za funkcjonowanie w niej.

Facebook Comments

Artykuły użytkownika

Najnowsze

Najczęściej komentowane

Facebook Comments