Dla każdego coś mocnego – popyt na alkohol

Dla każdego coś mocnego – popyt na alkohol

Polacy spożywają coraz mniej napojów spirytusowych – tak wynika ze statystyk. Chętnie pijemy za to piwo i inne napoje niskoprocentowe. Łącznie pochłaniamy 10,6 1 czystego alkoholu na osobę rocznie. To mniej niż średnia unijna, która wynosi obecnie 10,85 1 na osobę. Stereotyp pijącego Polaka z czasów poprzedniego ustroju zdaje się odchodzić w zapomnienie.

Sklep nie śpi

Otwierając sklep monopolowy, należy przede wszystkim zrobić dokładne badanie lokalnego rynku i zastanowić się, do kogo skierujemy ofertę. Jeśli mamy zamiar handlować trunkami z wyższej półki, to najlepszymi miejscami na taką działalność będą centra handlowe oraz główne ulice miast, gdzie łatwiej o zamożnego klienta. Sklep specjalizujący się w sprzedaży określonych gatunków alkoholi, poprzez swoją niszowość może przyciągać klientów z całego miasta, jeśli będzie posiadał szeroki asortyment i dobrą reklamę.

Inaczej sytuacja wygląda w przypadku osiedlowych i przydrożnych „monopoli”, które często funkcjonują 24 godziny na dobę – stąd ich potoczna nazwa: „nocne”. Oczywiście, prowadzenie sklepu całodobowego wiąże się z zatrudnieniem dodatkowego pracownika, ale dzięki temu dzienne obroty mogą zwiększyć się nawet o 20 proc.

– Zatrudniam trzy osoby i uważam, że jest to absolutne minimum do obsługi sklepu nocnego – mówi Mirosław Polożański, prowadzący sklep monopolowy na warszawskim Mokotowie. – W zależności od polityki właścicieli zmiany zazwyczaj wynoszą 24 godziny pracy na 48 wypoczynku lub 12 godzin pracy na 24 wypoczynku. W swojej placówce wprowadziłem ten drugi model.

Tego typu sklepy najczęściej znajdują się przy węzłach komunikacyjnych, miejscach o dużym natężeniu ruchu, blisko osiedli mieszkaniowych oraz wszędzie tam, gdzie kwitnie życie nocne. Sklep nastawiony na obsługę klienta masowego musi wybrać asortyment najbardziej popularnych marek. Przeważać w nim powinna średnia półka cenowa i produkty najbardziej rozpoznawalne. Poważną konkurencję stanowią supermarkety, które oferują coraz większy wybór trunków. Do tego, ze względu na dużą skalę działalności i lepsze warunki umów z dostawcami, są w stanie zaproponować atrakcyjniejsze ceny.

Długa lista zezwoleń

Uruchomienie sklepu monopolowego wymaga uzyskania odpowiednich zezwoleń. Podstawowym z nich jest koncesja na prowadzenie sprzedaży detalicznej napojów alkoholowych. Szczegółowe zasady jej udzielania oraz kto i kiedy może sprzedawać alkohol, reguluje ustawa z 26 października 1982 roku o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Kwestię uzyskania pozwolenia na sprzedaż alkoholu regulują również przepisy gminne, które ustalają liczbę punktów sprzedaży alkoholu na terenie gminy oraz zasady usytuowania miejsc sprzedaży.

Istnieje kilka typów koncesji i powiązanych z nimi opłat. Pierwszy typ zezwala na sprzedaż napojów, które mają do 4,5 proc. alkoholu oraz piwa. Do drugiej grupy zalicza się napoje zawierające od 4,5 do 18 proc. alkoholu, ale z wyjątkiem piwa. Trzeci typ koncesji uprawnia do sprzedaży napojów, których ponad 18 proc. stanowi alkohol. Chcąc handlować wszystkimi dostępnymi na rynku napojami alkoholowymi, trzeba posiadać wszystkie trzy zezwolenia.

Przedsiębiorcy, którzy w ramach prowadzonej działalności gospodarczej sprzedają alkohol, do 31 stycznia danego roku muszą złożyć pisemne oświadczenie o wartości sprzedaży poszczególnych rodzajów napojów alkoholowych w roku poprzednim oraz uiścić odpowiednią opłatę na rachunek gminy. Nie trzeba robić tego od razu i w myśl obowiązujących przepisów opłatę tę można wnieść w trzech równych ratach.

Opłata za wszystkie zezwolenia to wydatek około 3 tys. zł. Koncesję otrzymujemy najpierw na dwa lata, natomiast później kolejno na 10 lat. Zanim jednak zaczniemy starać się o koncesję, musimy zdobyć zaświadczenie wydane przez sanepid oraz zgodę właściciela wspólnoty mieszkaniowej, na terenie której będzie mieścił się sklep.

– By sanepid zatwierdził placówkę, musi znajdować się w niej przede wszystkim toaleta z bieżącą wodą -zaznacza Mirosław Polożański. – Ze zgodą administratora mieliśmy o tyle łatwiej, iż w budynku, w którym urzędujemy, nie zawiązała się jeszcze wspólnota mieszkaniowa i zawiaduje nim cały czas deweloper. W takim wypadku to on wydaje zgodę.

Okowita nie dla każdego

Należy pamiętać, że nie uzyskamy zgody na sprzedaż alkoholu, jeżeli nasz sklep będzie znajdował się obok placówki opiekuńczo-wychowawczej, takiej jak żłobek, dom dziecka, internat czy plac zabaw dla dzieci. W pobliżu nie może być także przedszkola, szkoły, placówki oświatowej ani obiektu kultu religijnego. Zakaz sprzedaży alkoholu obowiązuje także w barach mlecznych, na terenie bazarów oraz w sklepach prowadzących wyłącznie sprzedaż artykułów przemysłowych.

Finanse

Finanse

Zdarza się także, że wydane zezwolenie może zostać cofnięte. Dzieje się tak np. w przypadku sprzedaży lub podawania alkoholu osobom nieletnim oraz nietrzeźwym. Zabronione jest także handlowanie alkoholem z nielegalnych źródeł i oferowanie go na kredyt lub pod zastaw. Należy zwracać dużą uwagę na to, jakich pracowników zatrudniamy, szkolić ich i wymagać od nich przestrzegania zasad.

Lokal i nie tylko

Do otwarcia sklepu z alkoholem wystarczy lokal o powierzchni około 40 m\ Gdy naszą placówkę zatwierdzą już: Państwowa Inspekcja Pracy, Państwowa Straż Pożarna oraz sanepid, możemy zacząć urządzanie sklepu. Konieczny będzie zakup kasy, odpowiednich mebli oraz lodówek. Warto pomyśleć także o kratach, monitoringu i ochronie. Łącznie na wyposażenie sklepu trzeba przeznaczyć około 15 tys. zł.

– Podpisując umowę na usługi ochroniarskie, zdecydowałem się od razu ubezpieczyć sklep – mówi Mirosław Polożański. – Dzięki temu jestem dużo spokojniejszy, bo w nieprzewidzianym wypadku, np. podczas powodzi, pożaru, przy kradzieży czy po innych aktach wandalizmu, straty pokryje ubezpieczyciel.

Mając już gdzie przechowywać trunki, przychodzi kolej na ich sprowadzenie. Zatowarowanie sklepu monopolowego można zrobić w specjalistycznych hurtowniach lub u producentów. Hurtownie oferują bogaty wybór alkoholu, ale nie zawsze w najniższych cenach. Zamówienie alkoholu bezpośrednio u producenta pozwala ominąć pośredników i dodatkowe marże.

– Warto wzbogacić swoją ofertę o papierosy – dodaje Mirosław Polożański. – Przez to, że są drogie, pracują na dzienny utarg. Niestety, z ich sprzedaży nie ma dużego zysku, ale trzeba pamiętać, że zawsze przyciągają klientów.

Znacznie mniejszy problem z zatowarowaniem mają sklepy działające w sieciach franczyzowych. Zazwyczaj franczyzodawcy negocjują atrakcyjne rabaty u wielu producentów, dzięki czemu przedsiębiorcy mają zapewniony dostęp do bogatej oferty trunków z całego świata w przystępnej cenie.

Bolesław Adamiec

Facebook Comments

Artykuły użytkownika

Najnowsze

Najczęściej komentowane

Facebook Comments